O nas

Witam wszystkich odwiedzających tą stronę, na której chciałbym wyjaśnić skąd wziął się pomysł na hodowlę i jej nazwę.

 

 

 

                              Zacząć należy od tego, że psy w moim życiu były odkąd pamiętam. Pierwsi moi czworonożni przyjaciele to kundelki. W roku 1988  podjąłem decyzję o kupnie psa z rodowodem, którą dokładnie przemyślałem. Wybrałem rasę rottweiler. Był to pies o imieniu Doża z hodowli Ciaputkowo,  Piękny, wspaniały, majestatyczny w ruchu. Prawdziwe dzieło sztuki natury i pracy hodowców, a przy tym wspaniały towarzysz mojej rodziny. To z nim stawiałem pierwsze kroki na wystawach kynologicznych i odnosiłem sukcesy. Później narodził się pomysł uczestniczenia w pracy hodowlanej tych pięknych psów. Trafiła do naszego domu suczka Uzi Od Beliny, która miała być zalążkiem hodowli. Niestety, po pierwszym sukcesie na wystawie międzynarodowej w Krakowie w klasie młodzieży, zwichnęła tylną łapę. Treningi i wystawianie nie były już możliwe. Pozostała nam jednak suka ze wspaniałym charakterem, wierna towarzyszka zabaw mojego syna przez trzynaście lat.

                             West Highland White Terrier to rasa, która była w sferze moich zainteresowań już piętnaście lat temu. Te reprezentacyjne pieski oznaczają się żywym, radosnym usposobieniem i bardzo dużą inteligencją. Pod koniec 2009 roku trafiła do nas suczka UNBREAK MY HEART z hodowli My Hairy Braveheart. W 2011 roku zarejestrowałem hodowlę pod nazwą „adamantina corda”. Tak zaczyna się historia mojej hodowli, której celem jest hodowla domowa, gdzie pieski mają bliski kontakt z domownikami i są uczone podstawowych zasad higieny. Jeżeli ktoś zetknął się z psiakami z hodowli kojcowej to wie, co mam na myśli. Wzorem jest dla mnie podejście do hodowli pani Ewy Hyczewskiej  (My Hairy Braveheart). Decyzja o dołączeniu psa do rodziny powinna być dokładnie przemyślana. Wybór odpowiedniego dla nas przyjaciela, o najlepszym wyglądzie i charakterze daje jedynie hodowla psów rasowych.

 

                                                         Adamantina Corda (diamentowe serca) to  sentencja mojej hodowli – mamy w dłoniach szlachetny materiał i od nas tylko zależy jak go oszlifujemy.

STRONA GŁÓWNA